o książce

Dlaczego taka powieść?

Do napisania jej zainspirowały mnie pytania o biblijną formułę żywego Kościoła: co stanowi o jego autentyczności i mocy? Jaki Kościół miał na myśli Jezus? Może pozostaje wrócić całkowicie do korzeni, aby to odkryć?

Kolejna kwestia, to cena. My, współcześni chrześcijanie, jesteśmy tak przyzwyczajeni do wygody i bezpieczeństwa… Co zrobiłby każdy z nas, gdyby przyszło mu ciągle uciekać z powodu prześladowań? Stawać wobec całkowicie czarno-białych wyborów opowiadania się po stronie prawdy za cenę życia? Obecnie w Europie czy w Ameryce jeszcze nie zabija się i nie ściga nikogo z urzędu za trzymanie się biblijnej prawdy (choć w wielu innych rejonach świata tak się dzieje!), ale wielu ludzi i tak płaci cenę na wiele innych sposobów. Jaką najwyższą cenę my bylibyśmy gotowi zapłacić? Jak mogłaby wyglądać próba budowania i zachowania biblijnej społeczności w czasach tak bardzo przeciwnych wolności sumienia, jak okres średniowiecza, kiedy kościół Katolicki sprawował ścisłą kontrolę nad sumieniami ludzkimi? A przecież XI wiek, to nawet jeszcze nie są czasy Inkwizycji… „Do miasta w górze” stanowi, między innymi, literacką próbę rekonstrukcji takiej biblijnej społeczności, osadzonej w realiach tamtych czasów.

I wreszcie po trzecie: pocieszenie i zachęta! Bóg jest żywy i cudowny; chroni, mówi, pomaga i działa na różne sposoby w życiu swojego wiernego ludu, oświeca swoim Słowem. To On jest głównym Bohaterem tej historii. Ci, którzy mają z Nim osobistą relację na co dzień, nie będą odczytywać tej opowieści, jako czystej fikcji.